Spontaniczny weekend w Brukseli – wizyta w muzeum Autoworld!

Sama podróż to w sumie czysty przypadek. Znajomy napisał o relatywnie tanich biletach Ryanaira do Brukseli z terminem na październikowy weekend. Innych planów nie miałem, w Brukseli nigdy wcześniej nie byłem, weekend odpoczynku – szczególnie od bardzo zimnej ostatnio Warszawy – zawsze się przyda. Bilety na samolot i bus z lotniska kupione i spokój. Żadnego wcześniejszego planowania, trasy zwiedzania, najważniejszych punktów miasta – nic. Na ostatnią chwilę w pracy z ciekawości wpisałem do przeglądarki hasła typu „Brussels Car/Brussels Car Muzeum” i tak właśnie dowiedziałem się o Autoworld. Nie miałem wielkich oczekiwań, może dlatego, że nie chciałem się później rozczarować. Okazało się wręcz przeciwnie…

Czym jest Autoworld?

Autoworld zlokalizowane jest w budynku graniczącym z Łukiem Triumfalnym w Cinquantenaire z niewielką i nierzucającą się na pierwszy rzut oka tablicą nad szklanymi drzwiami, a po bokach na kolumnach znajdują się powściągliwe bilbordy.

Za to w wielkiej neoklasycystycznej hali naszym oczom ukazuje się historia motoryzacji. Nie współczesnej, nawet nie ostatnich kilkudziesięciu lat, ale całości. Ruch na ekspozycji rozpoczyna się od wystawy pierwszych automobili, które bardziej przypominają nam teraz modyfikację zabytkowego roweru lub niewielkiej karocy z silnikiem, niż znany nam współcześnie samochód. W jednym z oddzielonych pomieszczeń znajduje się nawet niewielka wystawa karet! Muzeum gromadzi jedną z najbardziej reprezentatywnych kolekcji oferując szeroki przegląd światowej historii motoryzacji.

Od pierwszych automobili przechodzimy przez kolejne lata postępu mijając wymalowane na ścianach oznaczenia 10’s, 20’s, aż do aut współczesnych, których oczywiście jest relatywnie mniej.

Pomimo bardzo wczesnego przyjścia do muzeum niedzielnym rankiem, mój czas był mocno ograniczony. Znajomi również nie pomagali, nie sądzili, że aż tyle będę w nim siedział. Wyposażony tylko w smartfon i tak starałem się uwiecznić możliwie wszystko. Chociaż nie wykluczam, że w najbliższych latach przy okazji jeszcze tu zajrzę, dlaczego?

Autoworld nie jest tylko statyczną wystawą ciągle tych samych pojazdów. W ciągu roku organizowanych jest tu od kilku do kilkunastu tematycznych ekspozycji związanych z rocznicami marek, jak i modeli wybranych producentów. W tym momencie jest to 50-cio lecie Porsche Targa wraz z wyścigowymi modelami Porsche, które startowały i wygrywały w nieistniejącym już historycznym wyścigu Targa Florio.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

W galerii poniżej wstawiłem zdjęcia moim zdaniem najciekawszych aut z tych, które były na ekspozycji. Wedle własnych preferencji, z największym naciskiem na te relatywnie młode, chociaż niekoniecznie znane i rozpoznawalne modele.

Dla mnie największym zaskoczeniem i niespodzianką było spotkanie na żywo kilku modeli, które znałem i o których czytałem, ale nigdy nie sądziłem, że będę w stanie zobaczyć je kiedykolwiek na żywo. W życiu!

Pierwszym z nich była wystawiona na stelażu pomiędzy poziomami Honda S800 w wersji Coupe. Stojąc tam na górze, wygląda niemal jak zabawka.

Honda S800 z 1968 roku. Następca modelu S600 i poprzednik S2000. Inżynierowie Hondy uzyskali 70KM z wolnossącego silnika o pojemności 791cc

Szczególnie, że obok towarzyszył jej znany i nie koniecznie lubiany Trabant. Niestety, ze względu na rozmieszczenie aut, nie udało mi się zrobić lepszego zdjęcia małej sportowej Hondzie.

Im dalej tym lepiej, na parterze pojawiło się jeszcze Renault 4 w wersji cabrio, a na górnym piętrze pod magiczną liczbą 80’s Renault 5 Turbo!

Renault 5 Turbo (1980-1983), 4-cyl silnik o pojemności 1.4l produkujący 160KM na tylne koła. Wyprodukowano 400 sztuk

Świetnym odniesieniem, jak ekstremalne było w swoich czasach to auto jest stojący po drugiej stronie, trochę młodszy amerykański hatchback AMC Pacer. Wystarczy rzut oka na osiągi i już mamy mocny punkt odniesienia, jak diabelsko mocne było to małe francuskie auto.

Trochę wcześniej, ale również na górnym piętrze stoi oryginalny Mini Countryman. Jest tak niewyobrażalnie niewielki w porównaniu ze swoim najnowszym następcą o tej samej nazwie, nadal z logiem „Mini”.

Mini Austin Countryman Mk1 1966. 4-cyl silnik o pojemności 848 cc produkujący 34,5KM na przednie koła był w stanie rozpędzić auto do 115km/h

Kilka kroków i kilkanaście zdjęć dalej dochodzę do miejsca z autami wyścigowymi. Są czyste i zadbane, jednak widać na nich ślady użycia, bardzo mnie to cieszy.

Pierwsza z brzegu, piękna i uśmiechnięta rajdowa Fulvia w barwach Marlboro.

Lancia Fulvia Rally HF 1600 1969. 4cyl silnik produkujący 160KM na przednie koła, Vmax 175km/h

Nie zabrakło również wyścigowych Porsche z lat 1976–77, modeli 934 oraz 935/5 – ich nie muszę Wam raczej opisywać.

Porsche 934 RSR Group 4 – Team Kremer 1976. Płaska 6ka generująca 480KM, Vmax 300km/h
Następca – Porsche 935/5 Group 5 – Watkins Glen 1977.  Tu w zależności od doładowania nawet 600KM

Dalej pojawia się wyścigowe auto o bardzo nienaturalnych proporcjach. Od razu widać, że nie jest to samochód drogowy dostosowany do wyścigów, a stuprocentowy, nastawiony na zwycięstwo w klasie projekt.

Gillet Vertigo.5 Spirit – 950kg wagi, 3.96m długości, 2.01m szerokości i 1.11m wysokości. Silnik V8 4.2l prosto z Maserati połączony z 6-biegową sekwencyjną skrzynią biegów
18 calowe felgi wyglądają na nieproporcjonalnie wielkie ze względu na ogólne wymiary auta, oraz prawie zerowy zwis za tylną osią

Dalej trzy auta reprezentujące amerykańską motoryzację i segment muscle carów, a od razu przy nich małe, niskie, bardzo sportowe i jeszcze bardziej czerwone włoskie auto. Mój pierwszy kontakt z modelem jak i z marką – mianowicie Bizzarrini AMX 3 Spyder. Tu stałem długo, bardzo długo. Strasznie niefortunnie wepchnięte w kąt przy samym ogrodzeniu, przez co nie można było obejść i podziwiać sylwetki auta dookoła.

Bizzarrini AMX 3 Spyder 1971– wygląd dorównuje osiągom. 8cyl silnik o pojemności 6383cc produkuje 560KM w aucie ważącym 1150kg

Niestety podobna sytuacja w przypadku stojącego obok sąsiada. Auta, którego się tu nie spodziewałem. Nie spodziewałem się go widzieć na żywo. Tym bardziej nie spodziewałem się go bez szklanego ogrodzenia i ogromnych barierek. Wyścigowy, z widocznymi śladami użytkowania i na pasach spinających maskę, i na felgach Dunlopa, i na najważniejszym miejscu w tym aucie – fotelu kierowcy. Dla mnie, to jedno auto wystarczyłoby za całą wystawę aut wyścigowych. Jedno jedyne, wystawione na piedestał do oglądania z każdej możliwej strony!

Jaguar D-Type 1954. 6cyl silnik o pojemności 3442cc, około 250KM i 875kg wagi
A za kierowcą charakterystyczna płetwa

Honda S800, Renault 5 Turbo, Countryman, D Type – to mógłby być koniec niespodzianek. Oczywiście po drodze pojawiały się auta rzadkie, dla mnie nieznane lub nierozpoznawalne – głównie z lat przedwojennych – oraz belgijskie samochody i motocykle. Jednak trafiło się jeszcze jedno stare auto, które oglądałem nawet niedawno na portalu z klasycznymi autami na sprzedaż – Abarth, i to nie byle jaki. Model GT 750 stylizowany przez Zagato, znany również jako „Double-bubble” przez swój charakterystyczny dach. Stojący w pomieszczeniu nawiązującym do wyścigowego boksu, pomiędzy Porsche 550 Spyder 1953, a innym włoskim krewnym – Osca Maserati 1961.

Abarth GT 750 „Double-Bubble” Zagato 1957. Niewielki, 4cyl silnik 750cc produkujący 57KM na przednie koła był w stanie rozpędzić go do 180km/h – waga 535kg! Za nim fragment Porsche 550 Spyder

Nie obyło się oczywiście bez Citroena DS, Jaguara E Type oraz klasycznego Porsche – w tym wypadku 912ki. To jednak nie koniec, co z główną atrakcją programu?

50-cio lecie Porsche 911 Targa oraz hołdu ku czci Targa Florio

Z okazji 50 rocznicy wersji Targa zostało zaprezentowane 7 pokoleń legendarnego modelu, od pierwszej wersji z miękkim oknem do najnowszej, dostępnej w salonach pod oznaczeniem 991 w wersji 4S. Co ciekawe, właśnie ten najnowszy showroomowy egzemplarz budził największe zainteresowanie zwiedzających fotografów. Może coś w tym jest i powinno być więcej miejsc, w których można by było oglądać swobodnie najnowsze i najciekawsze auta nie tylko od Porsche, ale również od pozostałych producentów.

Tyle o samej wersji Targa, na koniec przejdę do tej ciekawszej historycznej części expo – wyścigu Targa Florio. Zapoczątkowany w 1906 roku, przebiegający przez 146 km górskich sycylijskich dróg publicznych. W następnych latach trasę skrócono do 72 km pętli, którą trzeba było przejechać od 11 do nawet 14 razy w zależności od edycji. Jedno okrążenie odpowiadało od 800 do 900 wymagających górskich zakrętów, co było prawdziwym wyzwaniem dla kierowców, biorąc pod uwagę, że startujące tam auta były z roku na rok coraz mocniejsze. Ze względu na wypadek śmiertelny z udziałem widzów, wyścig został przerwany po 4 okrążeniu w 1977 roku. Przez wszystkie edycje to właśnie Porsche zdobyło najwięcej tytułów pośród producentów, aż 11 – pierwsze w Porsche 550 Spyder, a ostatnie w Porsche 911 Carrera RSR.

Jednym z najbardziej znanych zwycięstw w Targa Florio był przejazd brytyjskiego kierowcy Vica Elforda w 1968 roku. Udało mu się wygrać, pomimo stracenia 18 minut już na pierwszym okrążeniu, ze względu na przebicie opony w swoim Porsche 907. Akurat tego modelu nie było niestety na wystawie – musiałem się zadowolić 550, 356, 906, 911 S oraz ostatnim wspomnianym już zwycięzcą 911 RSR (w tym przypadku repliką).

Porsche 550 Spyder 1500 RS 1955
Porsche 356 Carrera Lightweight 1962. 180KM z 1966cc, silnik z wersji 904 GTS 2L
Porsche 906 Carrera 6 1966. Również dwulitrowy 6cyl silnik, w tym przypadku produkujący już 210KM, Vmax 280km/h
Porsche 911 S Racing 1968. Silnik jak w 906, prędkość sporo niższa – 225km/h
Porsche 911 RSR Martini Replica 1973. Najmocniejsze, najnowsze i ostatnie zwycięskie w Targa Florio 1973. 3.2l, 280KM, 850kg

Moje małe podsumowanie

Tym sposobem przeszedłem całość – wszystko, co w tym momencie Autoworld miało mi do zaoferowania. Gdybym miał czas, na pewno zostałbym w nim dłużej. Prawdopodobnie zrobił lepsze zdjęcia, przeczytał możliwie wszystkie opisy, po wpatrywałbym się z rozmarzeniem, w najładniejsze dla mnie auta. Sądzę, że w ciągu kilku lat tu wrócę, głównie ze względu na wystawy tematyczne. Z takich, które się już odbyły warto wspomnieć o 100-leciu marki Aston Martin lub o 60-leciu modelu DS.
Prawdopodobnie opiszę jeszcze pokrótce w oddzielnym artykule belgijską część ekspozycji, oczywiście wraz ze zdjęciami.

O czym nie wspomniałem? Muzeum pełne jest modeli samochodów jak i innych pojazdów w wielu skalach. Modele te porozstawiane są w wielu miejscach, już od samego holu – w tym przypadku były to modele Porsche ze względu na wystawę specjalną. W Autoworld otwarty jest również sklep w pełni wyposażony właśnie w takie modele, jak i inne gadżety. W zależności od skali, producenta i jakości wykonania ceny mogą nas lekko przestraszyć. Nie zmienia to faktu, że sama wizyta w tym miejscu będzie bardzo miło wspominaną pamiątką.

Poniżej galeria zdjęć ze skromnym opisem, miłego!

Renault Alpine V6 GT 1986. 6cyl silnik o pojemności 2664cc i mocy 157KM, 5cio biegowa skrzynia manualna, napęd na tył oraz 1140kg wagi.
Auto Memorabilia - plakat z wyścigu Targa Florio 1973
Porsche 934 RSR Group 4 – Team Kremer 1976 z innego ujęcia
Porsche 934 RSR Group 4 – Team Kremer 1976, dobry przykład widocznych śladów użytkowania na aucie
Porsche 935/5 Group 5 – Watkins Glen 1977 i jego charakterystyczne reflektory w zderzaku
Honda S800 z 1968 roku. Z tej perspektywy wygląda jak zabawka
Lancia Fulvia Rally HF 1600 1969.
Z jednej strony włoska rajdówka, z drugiej niemieckie auto na tor - Lancia i Porsche obok siebie prezentują się bardzo dobrze
Targa Florio - wyścig zdominowany przez Porsche
Charakterystyczny kaczy kuper na modelu 911 RSR
906 tak bardzo wyróżnia się od tradycyjnego znanego wszystkim wyglądu Porsche

Więcej zdjęć wkrótce!

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Blogi:

Poznaj system Common Rail Mitsubishi ASX 1.6 2WD Intense Navi – test [wideo] Audi A3 Limousine 2.0 TDI Attraction Czy Robert Kubica wpadł w pułapkę M-Sportu? Sprzedaż aut osobowych klientom indywidualnym - wrzesień 2015 V Cars & Coffee Toruń Mitsubishi Outlander 2016 - pierwsza jazda Małym miejskim autem… w trasę! Test Opla Corsy w drodze do Gliwic Polski Bus - wylęgarnia zarazków na kółkach, czy komfortowy i tani środek transportu? Nissan GT-R PromoChromo Rodzaje napędów hybrydowych Volkswagen przyłapany na oszustwie – są tacy, którzy się z tego cieszą! 66. IAA Frankfurt 2015 - relacja IAA Frankfurt 2015 - czas premier WueSKa wraca, produkcja w Świdniku Co jest z tymi francuskimi samochodami? Anglik w Polsce Hyundai i40 1.7 CRDi Business Jak rowerzyści mogą (nie)świadomie irytować kierowców? Nowe zadania dla straży miejskich – budowanie dobrych nawyków u kierowców Janusz w VW Passacie B5 w Łebie To prawda, niektóre fotoradary wracają do magazynów, lecz nie otwierajcie jeszcze szampana Dlaczego Rolls-Royce jest samochodem, który warto wybrać do przejażdżki życia? E, ten E type

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Superb 1.4 TSI ACT 150 KM DSG – test [wideo]