E, ten E type

Są takie postacie, które są sławne za swoje zasługi. Są również takie, które znane są za to, jak wyglądają. W przypadku Jaguara E Type’a możemy połączyć te dwa przypadki; jest znany za to jaki był, jak i za to jak wyglądał. Można nawet napisać, że podobnie jak zdarzyło się to z niektórymi gwiazdami popkultury, jest on sławniejszy teraz, niż za czasów swojego żywota tj. produkcji.

Wbrew pozorom, nie będzie to tekst wielbiący wygląd, ani osiągi E Type’a. Tak naprawdę, całkowicie pominę osiągi, budowę, sukcesy wyścigowe jak i sprzedażowe modelu… Skupie się na wyglądzie, albo raczej – na opinii o wyglądzie E Type’a.

Najbardziej znany i lubiany: Jaguar E Type Series I

Samochodami, samochodzikami, modelami bawiłem się od dziecka. Jakbym miał je pod ręką, to bawiłby się nimi nawet teraz. Model Jaguara produkowany przez znaną większości firmę Bburago nigdy nie przypadł mi do gustu – może po prostu nie lubiłem wtedy starych aut (w końcu już wtedy E Type uznawany był za mocno stare/klasyczne auto)?

Po części zapomniany: Jaguar E Type Series II

Dobra wracając do tematu:
Moim zdaniem E Type niewątpliwie jest ikoną motoryzacji i nie sposób odmówić mu wyglądu, charakteru i wielu spojrzeń w jego stronę w przypadku, gdy taki klasyk pojawi się np. na warszawskiej ulicy (ad. jeździ ich kilka, najłatwiej upolować w okolicach Wilanowa – Królowej Marysieńki w ciepłe weekendy – czerwony roadster). Nie mówię, że jest brzydki – po prostu uznawany jest z góry za jeden z najładniejszych lub nawet najładniejszy samochód wyprodukowany do tej pory (podobna sytuacja ogromnej legendy ciągnącej się za samochodem dotyczy również Mustanga I generacji oraz Astona Martina DB5).

Kompletnie wyparty z pamięci: Jaguar E Type Series III

Ale o co mu chodzi?
Chodzi mi o to, że fakt uważania E Type'a za jedno z najładniejszych aut wszech czasów, pomijając oczywiście gusta i guściki, przepychany jest z pokolenia na pokolenie, również na osoby, które aż tak bardzo nie interesują się motoryzacją i nie znają wielu klasycznych modeli tej (lub innej) marki…

Do sedna!
Jaguar jako jedna z nielicznych marek ma naprawdę długą i wspaniałą historię związaną z projektowaniem pięknych, smukłych, wyścigowych samochodów, które pomimo głównego celu jakim było wygranie czego tylko się da w tamtych czasach, zostały również wprowadzone do sprzedaży i na ulice europejskich jak i amerykańskich miast.
W tym tekście chcę Wam pokazać, że były Jaguary, które pomimo gustów i guścików nadal są tak piękne, że trudno byłoby przejść obok nich obojętnie…

Zobacz również: Misja Wisła - odcinek 4 - Wielki Finał

Pff, źle to napisałem… Jeszcze raz… Trudno byłoby nie zatrzymać się przy nich od razu po ich zobaczeniu – niezależnie od Waszego gustu, upodobania do typu nadwozia, ery czy kraju pochodzenia auta.

E Type uważany jest za jedno z najładniejszych i legendarnych aut jakie powstały – nie tylko przez osoby ściśle związane z motoryzacją (patrz. Enzo Ferrari – moim zdaniem to główna postać, dzięki której kult E Type’a stale do nas powraca), ale również przez gwiazdy kina i telewizji, osoby sławne nie wiadomo skąd oraz przez zwykłych ludzi.

Zacznijmy:
Jednym z aut poprzedzających model E był opisywany przeze mnie w niusach na stronie SKN-u Motoryzacji Lister-Jaguar Knobbly.

Lister-Jaguar Knobbly

Nie każdemu przypadnie on do gustu, ale bez wątpienia zwraca na siebie uwagę! Nadwozie jest bezpośrednio związane z oryginalnym produkowanym przez Jaguara typem D – główna zmiana to oczywiście brak tzw. płetwy w tylnej części nadwozia bezpośrednio za kierowcą (za to taki element nawiązujący do historii marki pojawia się na F-Type Project 7).

Jaguar D Type Profil
Jaguar F Type Project 7 Profil

Ale, ale!
Modelem dla którego zacząłem cały ten wywód i przywołałem nieszczęsnego tytułowego E Typa, dzięki któremu doczytaliście aż do tego momentu jest prawdopodobnie nic wam nie mówiący: Jaguar XJ13.

Jaguar XJ13 O niego mi chodzi

Czemu nie jest tak znany dla przeciętnego hmm.. kogoś? – wyprodukowano tylko jedną sztukę w 1966 roku, jako wyścigowy prototyp w typowym dla tamtych czasów odcieniu British Racing Green.

Jaguar XJ13 Jedyny w swoim rodzaju i oczywiście w BRG

Główną widoczną już na pierwszy rzut oka różnicą jest przeniesiony z przodu i zamontowany centralnie za plecami kierowcy oraz wyeksponowany dzięki przeźroczystej osłonie 5-litrowy silnik V12. Z wyglądu jest dużo bardziej agresywnym zestawieniem połączenia D i E Type’a o smuklejszym i niższym nadwoziu. Pozbawiony chromowanych ozdobnych elementów (w tym zderzaków) oraz jakiejkolwiek możliwości zakrycia kabiny oprócz bardzo aerodynamicznej szyby/owiewki od razu zdradza swoje aspiracje. XJ13 miał przynieść długo wyczekiwane zwycięstwo w prestiżowym Le Mans 24h dla marki Jaguar, niestety ze względu na zmiany w regulacjach wiążące się z obniżeniem dopuszczalnej pojemności silnika model ten nigdy nie został dopuszczony do wyścigu. Dzięki innemu rozmieszczeniu silnika przód kojarzony z E Type’m stracił na długości, wyrównując jednocześnie proporcje tyłu oraz całej bryły jako całości.

Jaguar XJ13 Takiej bryły nie znajdziemy na żadnej europejskiej ulicy

Wydaję mi się, że taki opis Wam wystarczy, szczerze mówiąc lepiej rozmarzyć się nad załączonymi zdjęciami XJ13 – tego auta ani na warszawskiej, ani żadnej innej ulicy nie zobaczycie. Polecam również odpalić poniższy fragment z nagranym dźwiękiem Jaguarowego V12 w wyścigowej specyfikacji generującego około 500 KM (przypominam, 500 KM z 5-litrowego silnika w 1966 roku w nadwoziu ważącym 998 kg!).

Jaguar XJ13
Jaguar XJ13 Zbliżenie na serce

Dźwięk odpalania V12-ki od 3:11

To mógłby być koniec, ale…
Mogło nie udać mi się Was przekonać do unikalności i wyjątkowej aparycji powyższych modeli, więc znalazłem coś jeszcze bardziej specjalnego. Jedyny tak wyglądający model Jaguara, który nie został przez niego wyprodukowany! Nie został nawet przez niego zaprojektowany – będzie to typowy coach build zbudowany przez Classic Motor Cars Limited (CMC). Jego wygląd nie nawiązuje ani do C, ani do D, ani nawet E Type’a – nadwozie typowe jest dla włoskich aut wyścigowych z lat 50-tych – głównie Ferrari.

Oto on, one-off Jaguar od CMC

Nie wyobrażam sobie osoby, która ze śliną cieknącą po policzku ogląda się za E Typem, za starymi, wartymi wiele milionów funtów zabytkowymi odmianami Ferrari i jednocześnie pominęła taką perłę jak powyższy Jaguar stworzony przez CMC.

Brak mu wyraźnych powiązań do innych modeli Jaguara i właśnie to go wyróżnia
Wnętrze według upodobania pierwotnego właściciela

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jak zachowałbym się widząc takie auto w ruchu; mdlał, krzyczał, biegał w kółko w ekstazie i dostał natychmiastowej palpitacji serca? – bez wątpienia chciałbym się przekonać – pomimo prawdopodobnych niemiłych konsekwencji zdrowotnych mógłbym zobaczyć to CUDO na żywo!

W powyższym wpisie specjalnie nie porównywałem modeli innych marek konkurujących o tytuł z Jaguarem E Typem oraz z założenia pominąłem nowe modele produkcyjne jak i koncepcyjne od Jaguara (Project 7 wskazałem tylko ze względu na nawiązanie do designu typu D).

Warto jednak zauważyć, że najbardziej popularny concept od Jaguara w ostatnich latach, mianowicie Jaguar CX75 jest właśnie bezpośrednim nawiązaniem do jedynego powstałego modelu XJ13, o czym często się zapomina!

Jaguar CX75 inspirowany był właśnie modelem XJ13

Pominąłem też coś, o czym nawet nie warto dyskutować tzn. Jaguara E Type’a Lighweight – o którym do momentu wyprodukowania przez zakład Eagle modelu Speedster nikt za bardzo nie pamiętał, a przez wznowienie produkcji ostatnich modeli z zachowaniem oryginalnych numerów nadwozi wszyscy sobie nagle przypomnieli.

Eagle Speedster

Lightweight’a nie można utożsamiać ze zwykły produkcyjnym E Typem w wersji roadster – czyli z tym najbardziej znanym i najbardziej wychwalanym, ale ALE ALE! Po prostu wygląda on lepiej. Nieporównywalnie lepiej, by nie pisać, że najlepiej.
Wtedy cały tekst byłby na nic, a może powinien?

Jaguar Lightweight 2015

Jeżeli doczytaliście do tego momentu, to mój cel został osiągnięty. Pokazałem Wam, że nie tylko legendą i opinią człowiek żyje i że poza wszystkim znanym E Typem było jeszcze wiele innych równie interesujących modeli od Jaguara i pokrewnych warsztatów, które dla niektórych mogą być nawet piękniejsze!

Dzięki,
Kuba Gładysz

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Blogi:

Janusz w VW Passacie B5 w Łebie Klasyki jako świetna lokata kapitału Sprzedaż samochodu - droga przez mękę Mimo, że w nazwie ma dwie litery „F” warto ją kupić [JC] Mercedes S400 CDI W220 - starzeje się z klasą Drogi kierowco, mam dla Ciebie radę: zjedź swoim Passatem z autostrady i ponarzekaj na wyboje na krajówce Renault Twingo Energy Tce 90 - czy ten samochód, ma szansę zostać najlepszym, miejskim autem? Czy ten szkrab jest warty swojej ceny? Fiat 500 Lounge 1.2 8V Otomoto kontra sprzedawcy samochodów Messi czy Ronaldo? Audi czy BMW? Otumaniające samochody Filtry cząstek stałych Nissan Pulsar 1.5 dCi Tekna - test [wideo] Podsumowanie dotychczasowych osiągnięć Roberta Kubicy w samochodzie WRC – czy rzeczywiście aż tak często się rozbija? XXI Międzynarodowy Zlot Citroëna 2CV w Toruniu - relacja Mazda MX-5 - król powrócił AutoTest 2015 [wideo] VW Up! - mały wielki samochód - test na dystansie 11 500 km Zakaz dokonywania samodzielnych napraw samochodów – wcale nie o to chodzi producentom! Mitsubishi ASX 1.6 2WD Blue Sky Citroën C4 Cactus - awangarda dla każdego Gran Turismo Polonia / Expo 2015 - relacja Formuła E - fotorelacja z dwóch rund Visa London ePrix [galeria zdjęć] Mitsubishi Space Star - test [wideo]

Popularne w tym tygodniu:

Renault Clio R.S. 220 Trophy – test [wideo]